Please assign a menu to the primary menu location under menu
Belweder

Szybko podejmuję decyzję. Analizuję tylko fakt czy się da i czy chcę. Jeśli chcę to wszystko się da. Decyduję zanim usłyszę, że to nierozsądne. Działam i wiem, że to kolejny dobry wybór. 

Po poznaniu się z Chaiem od razu wiedzieliśmy, że to znajomość na dłużej, że to nie skończy się na tym pierwszym, przypadkowym spotkaniu w jednym z krakowskich barów [KLIK do pierwszego wpisu]. Gdy wracał do Indii miałam wielką nadzieję, że uda nam się jeszcze kiedyś spotkać – może za rok, za dwa. Los się do nas uśmiechną – minęło 5 miesięcy i przyszedł Wiedeń.

Chai planował lot do Europy w sprawach firmowych więc lepszej okazji do spotkania nie mogłam sobie wymarzyć. Gdy Polska okazała się niemożliwa do odwiedzenia postawiliśmy na Austrię. Nie było czasu żeby się nad tym długo zastanawiać, bo oboje musieliśmy odpowiednio wcześniej zarezerwować nasze bilety. Nie było czasu na to, żeby pomyśleć, czy rozsądnym rozwiązaniem jest pięciodniowy pobyt w obcym mieście z osobą, którą widziało się raz w życiu. Wiedziałam tylko, że to musi się wydarzyć i zrobię wszystko by to zrealizować.

Cholera, no piękny jest ten Wiedeń! Luty może nie jest najlepszą porą dla turystów, ale udało nam się złapać dwa, naprawdę piękne, słoneczne dnie. Na pierwszy raz skupiliśmy się na tych najbardziej znanych miejscach w mieście, takich must to see, ale jeśli znajdziemy się tam jeszcze raz chciałabym wybrać się również w te mniej oblegane miejsca, a przede wszystkim te, gdzie toczyła się akcja filmu „Przed wschodem słońca”. To film o pewnej dwójce nieznajomych – Amerykanie i Francuzce, którzy poznali się właśnie w Wiedniu. Z czymś mi się to kojarzy.

  1. Wiedeński Diabelski Młyn – punkt którego nie mogłam sobie odmówić, bo uwielbiam wszelkie wysokości (tutaj ok. 60 metrów w najwyższym miejscu). Dzięki ślicznej pogodzie mieliśmy niesamowity widok na miasto!Diabelski Młyn
    Diabelski Młyn widok
    Diabelski Młyn widok
  2. Belweder –  barokowy pałac księcia Eugeniusza Sabaudzkiego
    BelwederBelwederBelweder
  3. Pałac Hofburg oraz Muzeum Historii Sztuki – niesamowicie wielkie i piękne muzeum, polecam każdemu, włącznie z tymi, którzy na co dzień raczej omijają sztukę szerokim łukiem. Kolekcje robią ogromne wrażenie!Muzeum Historii Sztuki, HofburgMuzeum Historii Sztuki, HofburgMuzeum Historii Sztuki, HofburgMuzeum Historii Sztuki, Hofburg

    Muzeum Historii Sztuki, Hofburg

Bardzo pozytywne wrażenie zrobiła na mnie obsługa wszelkich lokali, od małych barów po te większe restauracje w centrum, gdzie ludzie byli nastawieni bardzo życzliwie i pozytywnie do klientów, bez tego znanego, często spotykanego ‚odburkiwania’. Pewnym problemem okazało się wegetariańskie jedzenie, które zazwyczaj sprowadzało się do makaronu z sosem pomidorowym, ale daliśmy radę wyszukać również te lepsze kąski. No i ratowała nas pizza 😉

Dunaj
Dunaj

IMAG1884

blog3

Ten niecały tydzień minął nam zdecydowanie za szybko, ale pozwolił mi się umocnić w myśleniu, że największe bariery stawiamy sobie sami. Nie są nimi kilometry, liczby, odległość. Inne kraje, narodowości, języki. Może to brzmieć infantylnie i ckliwie, ale mocno wierzę w to, że wszystko co chcemy osiągnąć jest możliwe, o ile damy naszym głowom się otworzyć na to co inne i nieznane. Pozwólmy sobie na nasze własne szczęście.

 

 

    1 Comment